Kontakt

Jeśli macie jakiekolwiek pytania, sprawy, propozycje - piszcie:
e-mail: cottien@gmail.com
gg: 8279084
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 czerwca 2012

Sałatka owocowa

Dzisiaj przyjechała do mnie koleżanka na naukę - trzeba było ją ugościć no i zrobić przekąskę na milszą naukę :). Padło na sałatkę owocową :)
Składniki:
3 połówki brzoskwiń z puszki (tyle mi zostało z innego obiadu, jak macie więcej to śmiało :])
1,5 pomarańczy
3 kiwi
orzechy włoskie, pestki słonecznika
kilkanaście świeżych truskawek
2  duże garści jagód
sok z cytryny
Przygotowanie:
Wszystkie owoce myjemy. Do miski wrzucamy jagody, słonecznika, pokruszone w dłoniach (i ewentualnie sparzone) orzechy, pokrojone brzoskwinie, obrane i pokrojone kiwi, oraz pomarańcze, odszypułkowane i pokrojone truskawki. Wszystko kropimy sokiem z cytryny i mieszamy. Wstawiamy do lodówki na kilkanaście minut aby sałatka cała przeszła smakiem.
Ja swoją porcję zjadłam z wegańską galaretką cytrynową i agrestową :). Na zdjęciu tego nie widać ale to ta porcja po lewej :P

Uwielbiam lato (ale nie bardzo gorące, tylko takie jak teraz) :]. Jutro jadę na zakupy na Hale Banacha - obłowię się w owocach i różnych ziarnach, kaszach... Po prostu kocham!

A, trzymajcie za mnie jutro kciuki - mam bardzo ciężki egzamin z biologii, mało kto go zalicza, wielu studentów podchodziło do niego po kilka razy...

Pozdrawiam, Cottie
PS. Wpadajcie na Vegespot.pl, fajną stronkę dla vegebraci :).

środa, 15 czerwca 2011

Śmieciodanie, czyli coś ze wszystkiego + koktajl

Dawno nic nie pisałam, plany na post miałam niesamowite a tu kicha :P. Tak więc prosto dzisiaj, nawet bardzo.

Takie danie jak dzisiejsze powstaje zwykle kiedy kilka dni pod rząd powstają nowe 'potrawy' i z każdej zalega odrobinka w lodówce. Ewentualnie zrobiliście coś dawno i niedługo trzeba będzie wyrzucić.

Śmieciodanie* vel Resztkożarcie* :)
Składniki:
Ugotowany kilka dni temu w nadmiarze makaron
Przygotowane kilka dni wcześniej kotlety sojowe (natarte przyprawą do kurczaka przed usmażeniem, oczywiście wcześniej ugotowane w bulionie)
Zrobiony wczoraj seitan (który trochę się nie udał ale jest zjadliwy), warzywa zapiekane razem z seitanem (wg przepisu)
Sos pomidorowy ze słoika
Resztki z puszek (u mnie cieciorka =3)
Przyprawy
Przygotowanie:
Płuczemy makaron pod bieżącą, ciepłą wodą i wrzucamy na patelnię, polewamy sosem pomidorowym. Dodajemy warzywa od pieczenia seitanu (marchewka, cebula, cieciorka). Kroimy kotlety sojowe i seitan w kosteczkę, wrzucamy na patelnię. Smażymy trochę, przyprawiamy i wrzucamy na talerz. Można posypać świeżymi ziołami, np. bazylią, lubczykiem...

Prawda, że proste? :P

Co do seitanu to coś zrobiłam źle (nie do końca stosowałam się do instrukcji i robiłam na 'mniej więcej') i ostatecznie wyszła taka gąbeczka xD. Tak, czy inaczej nie zważajcie na moje niepowodzenie w tej kwestii (które zamierzam naprawić, przy kolejnym podejściu za jakiś czas) i spróbujcie przepisu. Cały czas nie mogę przestać się zachwycać nad pracą włożoną w wykonanie tego tutoriala dla wygody innych, jesteście wspaniali (Zenona i jej mąż oczywiście ;])

Tak poza tym to oczywiście dalszy ciąg truskawek.
Ponieważ od jakiegoś czasu kręci się mi w głowie miętowym uderzeniem to przy każdej wizycie w każdym sklepie przeszukuję dział z ziołami w poszukiwaniu tego właśnie krzaka. Dziś mi się udało i pierwsze, delikatne użycie.
Ten koktajl, przy miksowaniu wrzucamy kilka liści mięty. Podajemy z kostkami lodu.
Banał ale TOTALNIE orzeźwia, także polecam.

Niedługo coś zupełnie odmiennego, bez truskawek, za to z miętą.
I jeszcze kolejny przepis z książki "Zaskakujące Tofu".
(tak, wiem, że obiecuję już od wieków to wszystko ale... no nie mogę się ogarnąć jakoś i zmusić do ruszenia...)

Dobra, to tyle.
Pozdrawiam, Orzeźwiona Cottie

*to wcale nie jest tłuste, wbrew wyglądowi, prawie w ogóle nie używałam oleju

czwartek, 9 czerwca 2011

Truskawkowe mgnienie i radosne (dla mnie) wieści

Jak może niektórzy zauważyli Stowarzyszenie Empatia przyjęło mój blog w swoje ramiona i od wtorku uczestniczę w programie "Weganizm. Spróbujesz?". Informacja na mailu tak mnie ucieszyła i wywołała uśmiech na długie godziny :D. O samym programie i Stowarzyszeniu nie będę się teraz rozpisywać, ponieważ planuję stworzenie zakładki z kilkoma informacjami, przy okazji sama dowiem się więcej (przyda się ta wiedza przy konkursach :P).

A teraz prosty przepis na deser (a jakże) truskawkowy :P

Pudding Truskawkowy
Składniki:
Truskawki, około kg
Cukier waniliowy (ja użyłam dwa opakowania i jeszcze trochę zwykłego bo truskawki wyjątkowo kwaśne)
Agar, opakowanie ok. 15 gram
Można dodać płatki owsiane, siemię lniane, sezam.
Przygotowanie:
Kilogram truskawek miksujemy z dodatkiem cukru. Wlewamy powstały mus do garnka i zagotowujemy cały cza mieszając. Kiedy będzie już bulgotał wsypujemy powoli agar i mieszamy, tak aby powstało jak najmniej grudek. Pozwalamy jeszcze chwilę się pogotować a następnie przelewamy do foremek. Kiedy masa będzie już letnia można wstawić do lodówki. Po około 15 minutach w lodówce powinno być już gotowe do spożycia.

U mnie pudding przybrany jest gruszką i syropem malinowym ale to już zależy od Was.
A nie mówiłam, że proste? :D

A niedługo będę piekła piernikowe babeczki - obiecałam koleżance za zrobienie grafiki garnkowej (widocznej na blogu :).
Myślę także żeby zrobić po raz pierwszy seitan... Co wy na to? =3

Pozdrawiam śniadaniowo, Cottie

czwartek, 2 czerwca 2011

Znowu truskawki, koktajl

Mama chce nas uraczyć i codziennie kupuje minimum kg truskawek.Skoro są, to ja się nimi szybko zajmuję i wymyślam co i rusz jakiś sposób przetworzenia ich (albo i nie, zjadam jak natura stworzyła). W każdym razie jednego dnia, przypilona potrzebą zużycia truskawek wpadłam na pomysł wyprodukowania koktajlu. Żadna nowatorska myśl, a jednak jestem zadowolona :P. Już nie wiem ile lat nie piłam takiego napoju... Tak więc po raz (dla mnie) pierwszy koktajl, odsłona wegańska!

Zdrowy koktajl truskawkowy
Składniki
Truskawki (około 300 gram?)
Mleko sojowe, waniliowe (około 75 ml?)
Płatki owsiane (około czubatej łyżki?)
Ziarna sezamu (czubata łyżka)
Siemię lniane (czubata łyżka)
Cukier waniliowy (około łyżeczki?)
(opcjonalnie banan)
Przygotowanie:
Wszystko wrzucamy do jednego (wysokiego) naczynia i miksujemy >D. Cukier i mleko dodajemy do smaku i własnych preferencji. robiłam dwie wersje tego specjału, do jednej wrzuciłam pokrojonego banana a do drugiego wrzuciłam go już przy miksowaniu.

Smakuje pysznie, dużo lepiej niż w dzieciństwie koktajle z mlekiem krowim (ble, bardzo nie lubiłam :/). Tak więc bardzo polecam, szczególnie do popijania po cieście truskawkowym :D.


Pisałam, że kupiłam sobie foremki do babeczek? <3

BTW, może ma ktoś ochotę zrobić dla mnie projekt szablonu mojego bloga z użyciem wzoru garnka (tego co link do facebooka)? Ja niestety jestem beznadziejna w kwestiach programów graficznych :<.

Pozdrawiam truskawkowo, Cottie

środa, 1 czerwca 2011

Bardzo słodka Tarta Truskawkowa

Sezon truskawkowy w pełni trwa, ceny coraz niższe (wczoraj widziałam już za 5.20 za kg). Niedługo ceny spadną do 2 zł, wtedy będzie się kupowało kilka kilo, miksowało i wcinało schłodzony mus albo dodawało odrobinę mleka sojowego waniliowego i będzie koktajl... A na razie:

Tarta Super-Ekstra-Hiper-Truskawkowa
Składniki:
Ciasto jak do szarlotki
Truskawki (jak najwięcej ;P)
Cukier waniliowy
woda
Galaretka wegańska cytrynowa (ja mam taką z Kauflanda) bądź agar.
Przygotowanie:
Ciasto robimy wg przepisu na szarlotkę, tylko pieczemy całkowicie, aby powstała nam krucha forma. Warto zastosować myk z papierem do pieczenia i ziarnami fasoli aby nam ciasto za bardzo nie urosło (ja tego nie zrobiłam i miałam lekkie problemy :P).
Przebieramy truskawki - myjemy, usuwamy szypułki. Brzydsze ('rozklapciane') wrzucamy do miski i miksujemy na sos, ładniejsze kroimy na pół i układamy na cieście. Galaretkę rozrabiamy z wodą (pół szklanki), dodajemy do sosu truskawkowego i miksujemy. Wylewamy na ciasto z ułożonymi truskawkami i odstawiamy do schłodzenia aby nasz sos stężał :)

Ciasto prezentuje się bardzo ładnie a smakuje jeszcze lepiej. O dziwo wyszło bardzo słodkie (spodziewałam się, że truskawki będą bardziej kwaśne więc dałam pełną szklankę cukru do ciasta i odrobinkę posłodziłam miksowane truskawki cukrem waniliowym). Polecam przepis :).

A teraz smutna wiadomość, przynajmniej dla mnie: mam trudności z komentowaniem cudzych i swoich postów :/. Ale to chyba wina przeglądarki... Kiedy jestem na swoim koncie na komputerze to nie mogę komentować, natomiast na koncie siostry (inny Firefox ma zainstalowany chyba) nie mam z tym problemu O.o'... To nie lada utrudnienie dla mnie :(
No ale trudno, będę jakoś z tym walczyła i jeszcze może pobawię się opcjami, może mi się coś uda zmienić.

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie, całuśnie i truskawkowo, Cottie ;).
PS. 24 osoby lubią mnie na Facebooku! Kocham Was! :*